Posiedzenie nr 41 w dniu 11-05-2017 (2. dzień obrad)

18. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Lidia Burzyńska:

    Panie Marszałku! Pani Minister! Szanowni Państwo! Przysłuchując się, właściwie szukam w głowie, w pamięci, jakiego określenia użyć, aby jako poseł, jako matka i jako nauczyciel nie rumienić się. Z tej mównicy padały dzisiaj względem uczniów niepełnosprawnych słowa: zamknąć, dyskryminować, godne traktowanie osób niepełnosprawnych. Proszę państwa, przytoczę teraz wykładnię encyklopedyczną nauczania indywidualnego. Ale państwo i tak swoje wiecie i tego, co każdy z nas, czytawszy, rozumie, nie przyjmiecie do swoich umysłów. Nauczaniem indywidualnym czy indywidualnym przygotowaniem przedszkolnym obejmuje się uczniów, których stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły.

    Pani wnioskodawczyni sięgnęła tutaj, wręcz wymachując nam nią, do Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych z 2006 r. Ja pójdę, proszę pani, jeszcze dalej. Nie wiem, czy państwo wiecie, ale w Salamance w Hiszpanii podpisano deklarację. Treść tej deklaracji mówi tak: Dokument ten wskazuje, że dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych muszą mieć dostęp - uwaga - do zwykłych szkół, które powinny przyjąć je w ramach nauczania stawiającego w centrum zainteresowania dziecko. Szkoły o tak otwartej orientacji są najskuteczniejszym środkiem właśnie zwalczania dyskryminacji, włanczania.

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Nic, tylko wprowadzać w życie.)

    Proszę pani, czy wystąpienie moje to jest polemika z panią? Jak pani mówiła, ja nie przeszkadzałam.

    Proszę mi powiedzieć...

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Ja mówię: Brawo!)

    ...w którym momencie dziecko mające możliwość uczenia się i chodzenia do szkoły (Dzwonek) ma być, jak wy uważacie, traktowane inaczej. Ma ono nie przebywać z rówieśnikami? Ma być izolowane? Nauczanie indywidualne jest potrzebne wtedy, kiedy nie może ono przyjść do szkoły.

    (Poseł Izabela Katarzyna Mrzygłocka: Ale o czym pani mówi?)

    Pytanie, pani minister, jest takie: Czy działania Ministerstwa Edukacji Narodowej idą w kierunku pomocy właśnie tym dzieciom...

    (Poseł Urszula Augustyn: Panie marszałku, czas.)

    ...tak aby, tak jak to państwo bardzo...

    Czy pani pozwoli...

    Wicemarszałek Joachim Brudziński:

    Pani poseł, proszę dokończyć pytanie.

    Poseł Lidia Burzyńska:

    Czy pani mi pozwoli dokończyć?

    (Poseł Urszula Augustyn: Czas.)

    Gdyby panie nie przeszkadzały, toby tego nie było. Powtórzę. Czy działania Ministerstwa Edukacji Narodowej idą w kierunku pomocy dzieciom, tak aby, jak to mówią państwo z Platformy Obywatelskiej, ich nie zamykać, nie izolować, ale włanczać do grup rówieśniczych? Dziękuję bardzo.

    (Głos z sali: Włączać.)

    Włączać, przepraszam najmocniej. Włączać.