Posiedzenie nr 50 w dniu 26-10-2017 (2. dzień obrad)

14. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Lidia Burzyńska:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Pani Minister! Szanowni Państwo! 1 października weszły w życie przepisy nie obniżające, tylko przywracające wiek emerytalny 60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn, który to w 2012 r. rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego podwyższył do 67 lat bez względu na płeć.

    Ta reforma to kolejna obietnica przedwyborcza spełniona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, co doprowadza, jak widać tutaj po tej dyskusji, totalną opozycję do frustracji. Są oni świadkami i jesteście państwo świadkami...

    (Poseł Ewa Drozd: Ale kłamie pani.)

    ...że można, powtarzam, że można wywiązywać się z obietnic złożonych Polakom.

    (Poseł Małgorzata Chmiel: Ale jak są złe?)

    Mimo katastroficznych głosów, m.in. takich, że reforma emerytalna jest populistyczna, nieprzemyślana, że dni ZUS-u są policzone, bardzo proszę państwa, abyście zapamiętali: decyzja o przejściu na emeryturę jest wolnym wyborem Polaków i Polek.

    Pani minister, aczkolwiek w swoim wystąpieniu pani udzieliła tych informacji, ale przy tak częstym powtarzaniu, jaka wizja ma roztoczyć się przed ZUS-em, w związku z ustawą emerytalną, proszę o powtórzenie: Czy przywrócenie wieku emerytalnego spowodowało drastyczny odpływ pracowników z rynku pracy? To po pierwsze.

    (Poseł Małgorzata Chmiel: Dopiero miesiąc.)

    Po drugie: Czy wśród osób, które skorzystały... (Gwar na sali)

    Czy panie posłanki pozwolą, że dokończę pytanie? (Dzwonek)

    Czy wśród osób, które skorzystały z tego przywileju, są takie, które przed 1 października nie pracowały, nie pobierały żadnych świadczeń, a więc nie miały żadnego dochodu? Dziękuję bardzo.

    Miałam jeszcze jedno pytanie, ale panie mi przeszkodziły. Dziękuję. (Oklaski, gwar na sali)